wtorek, 10 września 2013

Dlaczego ludzie się tak śpieszą? Gdzie się tak śpieszą? A może oni wgl nie żyją?

Hey!
Dzisiaj znowu post typu Moje chore przemyślenia, czyli o czym często myślę i chce się z wami tym podzielić. Główne pytanie to dlaczego ludzie się taką śpieszą, gdzie się śpieszą i czy wgl myślą nad tym co robią? No właśnie. XXI wiek. Wiek w którym liczy się tylko hajs i hajs. Wszędzie pieniążki. Kiedyś, jeszcze parę lat temu liczyła się rodzina, odwiedzało się sąsiadów. A teraz? Teraz to wielkim problemem jest powiedzenie sąsiadce głupiego "dzień dobry". W tych czasach większość jest uzależniona od internetu. Przyznaję się, jestem trochę uzależniona. Bo kupowanie pakietu 6GB internetu w telefonie nie jest normalne XD. Ale to nie jest najważniejsze. Większość swojego czasu spędzamy właśnie w internecie
Wystarczy wsiąść do autobusu, pociągu, czy też pójść główną ulicą miasta. 3/4 ludzi mają słuchawki na uszach i słuchają muzyki. Wszyscy mają ponure miny. Tak jakby odizolowujemy się od świata, tak na chwilę. Przyznam się, że też tak robię. To jest zajebiste uczucie powiem wam. Jestem tak jakby we własnym świecie, ludzie na około mnie nie obchodzą, tylko ja jestem najważniejsza. Tylko ja, muzyka i mów świat, który tworzy właśnie ta muzyka. 
Stop, stop. Odchodzimy od głównego tematu. Właśnie? Gdzie się tak śpieszymy? Nasze życie to jeden wielki syf, żyjemy cały czas w pośpiechu i liczy się tylko to by zarobić. Mówię tu o dorosłych :) Jeśli chodzi o ludzi w moim wieku to też łatwo nie jest. Wstaję wcześnie rano, do 15 do szkoła, wracam o 16 do domu i już jestem padnięta...ale ba! Komputer, herbatka-obowiązkowo, bez tego reszta dnia jest nie udana. 

Czy kiedykolwiek myślałeś nad tym co jest celem twojego życia? Jeśli np masz cel zostania sławną osobą i nią zostaniesz, to co dalej zrobisz? No właśnie...nie wiesz. Dla innych celem jest śmierć, w sumie tak jakby śmierć to jest cel...ale czy kiedykolwiek myśleliśmy tak bardzo o tej śmierci? A może jej się boimy? Mówimy że życie jest ciężkie i trudne, ale śmierć to jest koniec. Więc dlaczego tak marudzimy na to życie...
Czy rzeczywiście chcemy tak bardzo tego końca bojąc się go? Chyba nie. No właśnie, więc ruszmy ten tyłek o korzystajmy z życia. Bądźmy szczęśliwi! Żyjmy chwilą. Korzystajmy z życia tak bardzo, wiedząc, że kiedyś nastąpi koniec. Nie myślmy o złych chwilach bo ich będzie jeszcze wiele w życiu, więc cieszmy się z tych małych rzeczy bo one naprawdę mogą sprawić że będziemy szczęśliwi :) Uśmiechajmy się do ludzi, bo uśmiech innej osoby na prawdę może poprawić humor :) Pokażmy innym że mamy życie i jesteśmy szczęśliwi i dumni z tego że tu jesteśmy. 

"Nie ma na świecie piękniejszego uczucia niż to,które występuje chwile po tym gdy zrobimy bezinteresownie coś dobrego."


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz postaram się odwdzięczyć. :)
Jak spodobał cie się blog dodaj do obserwowanych, a na pewno też się odwdzięczę :D