niedziela, 13 października 2013

Nadzieja na lepsze jutro

Ostatnie dni były niby neutralne i ciężkie, ale gdy teraz, w tym momencie na to patrze to nie jest tak źle. Zaczynam nabierać dystansu do pewnych spraw. Przestaje żałować niepotrzebnych rzeczy. Wiem, ze w moim życiu pojawi się jeszcze wiele ludzi i wielu jeszcze odejdzie. Czuję jedno i jestem tego pewna. Wiem, że moje przyjaciółki nigdy mnie nie zostawią. Są to jedne z najważniejszych osób w moim życiu, są w nim już dobre parę lat i mam nadzieje, że będę w nim aż do końca.
Kolejna osoba odeszła sobie, smutno, ale się z tym pogodziłam. Jest jeszcze jedna ważna osoba w moim życiu i kontakty się naprawiają, jest dobrze. Od jakieś 30 minut bez przerwy jestem uśmiechnięta. Patrzę na Kota Smutasa [KLIK], ale ta piosenka w tle kojarzy mi się z czymś miłym. Ogólnie zaczynam czuć takie wewnętrzne szczęście. Na nowo zaczynam widzieć piękno. Na nowo się uśmiecham. Na nowo wszystko...Wszystko zaczyna się układać i mam tą wielką nadzieje na lepsze jutro...To takie miłe uczucie. Nie czułam się tak dobre parę miesięcy. Mam nadzieje, że wszystko się ułoży. Chcę kiedyś wejść na jakiś wieżowiec i wykrzyknąć światu, tak szczerze i od serca, że jestem w pełni szczęśliwa...i chce żeby ten dzień nastąpił.
I chcę wam powiedzieć jedną ważną rzecz. "Doceńcie to co macie, zanim czas sprawi, że docenicie to co mieliście.". Miejmy tą nadzieje na lepsze jutro. Wstawajmy codziennie z uśmiechem na twarzy, nawet jak nam się nie chce, nawet jak wiemy, że będzie ciężko. Uwierzmy w to, że kiedyś będzie dobrze. W końcu każdy zasługuje na szczęście, tylko trzeba ruszyć dupę i trochę temu szczęściu pomóc :)







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz postaram się odwdzięczyć. :)
Jak spodobał cie się blog dodaj do obserwowanych, a na pewno też się odwdzięczę :D