piątek, 1 listopada 2013

November

Zaczynamy listopad- 11 miesiąc, przed ostatni miesiąc tego roku. Pamiętam początek 2013r, jakby to było wczoraj... Zanim się odwrócimy będzie już 2014 itd. 
Październik  był dla mnie trudnym miesiącem. Przepłakane noce, kijowe dni. Huśtawki nastroju. Nie zabrakło tych paru dobrych dni. Coś się kończy, coś zaczyna. W moim przypadku jedna krótka znajomość się w dziwny i nagły sposób zakończyła, ale za to kontakty z przyjacielem się polepszyły.  
Było ciężko, nie powiem, że nie. Wczorajszy dzień- Halloween, spędziłam nawet dobrze. 
Teraz jest listopad, nowy miesiąc. Mam nadzieje, że będzie lepszy. Od poniedziałku ruszam z akcją zbierania darów dla dzieci z Domu Dziecka. Jestem myśli, że wszystko pójdzie bardzo dobrze. Chcę żeby było jak najmniej smutnych dni. Zaczynam od nowa regularnie grać na gitarze, oby cel się utrzymał. Jeśli chodzi o uczucia, to nadal jest kiepsko. Albo rzeczywiście nikt mnie nie chce, albo kogoś nie widzę, lub po prostu nie umiem kochać :> Jedna wielka dupa, lekko ujmując. Nie wiem co jeszcze mogę powiedzieć, napisać. Życzę wam miłego weekendu, pa <3

"A ty ciągle gdzieś, patrzysz przed siebie
 I nie słyszysz, nie słyszysz jak krzyczy!"

"Przez to uśmiecham się na zewnątrz
Płaczę tylko w myślach..."














Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Za każdy komentarz postaram się odwdzięczyć. :)
Jak spodobał cie się blog dodaj do obserwowanych, a na pewno też się odwdzięczę :D